środa, 12 kwietnia 2017

AGD pod lupą. Czego nie wiesz o swojej zmywarce?



Twardość wody vs sól

    Bez względu na to czy dopiero zdecydowałaś się na zakup zmywarki, czy jesteś jej szczęśliwą posiadaczką od jakiegoś czasu (a do tej pory tego nie zrobiłaś) koniecznie sprawdź twardość wody w twoim mikroregionie.
 Można to zrobić za pomocą pasków lakmusowych. Kupisz je np TUTAJ. W ciągu 15 minut dowiesz się jakie ph ma woda w twoim kranie. Jest to istotne ze względu na ustawienie dawkowania soli. Regulator dawkowania w większości zmywarek wygląda tak:




    Jeżeli woda jest bardzo twarda, wskazówkę dawkowania ustawiasz na "5" dzięki czemu przy każdym myciu zmywarka pochłania dużo soli i zabezpiecza maszynę przed osadzaniem się kamienia. Analogicznie - będąc szczęściarą z dostępem do wody miękkiej (co oznacza,  że prawdopodobnie mieszkasz w siedemnastym województwie Polski czyli Londynie) ustawiasz wskaźnik na "1" dzięki czemu oszczędzasz sól i nie zmiękczasz nadmiernie wody.


Tych przedmiotów nie myj  w maszynie:

1. Noże – myte w zmywarce tępieją.
2. Drewniane łyżki i łopatki, deski, salaterki, pałeczki do sushi. Drewno myte w zmywarce pęka i powiększa swoją objętość, przez co nie można potem z niego korzystać.
3. Żeliwne, teflonowe, z nieprzywierającą powłoką patelnie. Te przedmioty rdzewieją, a żeliwo, z którego są wykonane, odpryskuje w zmywarce. Z tego powodu żeliwne patelnie powinny być myte ręcznie. Należy jednocześnie unikać silnych środków chemicznych. Patelnie teflonowe – tracą swoje właściwości „nieprzywierające”.
4. Porcelana emaliowana, chińska, zastawy obiadowe - piękne wzory mogą po prostu odprysnąć i wyblaknąć.

Mycie filtrów i śmigła

Smutna wiadomość dla lubiących wygodne życie gospodyń domowych. Zmywarka nie oczyszcza się samoistnie i nie wystarczy samo przecieranie jej na zewnątrz. Co najmniej raz na 2 miesiące należy wykręcać filtr i oczyszczać go pod bieżącą wodą. Jeżeli długo tego nie robiłaś, może cię zdziwić jego zawartość.
Ramię myjące również od czasu do czasu trzeba zdjąć i oczyścić – przyda się do tego wykałaczka.

centralaczesci.pl




Nabłyszczać nie pełni funkcji nabłyszczających.


Jak to ? Przecież Perfekcyjna Pani domu dolewała go do wiadra podczas mycia podłogi dzięki czemu ta lśniła jak miliony monet!
Niestety to było tylko ulokowanie (według mnie w dosyć ryzykowny sposób) produktu sponsora. W rzeczywistości nabłyszczasz powoduje jedynie, że naczynia podczas suszenia schną równomiernie – dzięki temu nie ma na nich smug ani zacieków.

piątek, 24 marca 2017

Mniej znaczy więcej, czyli zabawkowy minimalizm.





     Zabawa jest nieodłącznym elementem dzieciństwa i dorastania, oprócz tego ma potężny wpływ na rozwój intelektualny małego człowieka.  Zabawki uczą i opowiadają o otaczającym świecie. Właśnie dlatego mądrzy rodzice  wybierają je rygorystycznie, dbając, nie tylko o to aby były gatunkowo dobre, ale również kształtowały wyobraźnię.
 Wbrew pozorom ograniczenie ilości zabawek ma korzystny wpływ na rozwój dziecka z kilku prostych powodów:
 
 

1.     Wspomaga koncentrację.


Trudno jest skupić się na jednej rzeczy jeżeli pokój po sufit zapełniony jest zabawkami, a prawie każdy dzień przynosi nowy super gadżet. Przez nadmierne urozmaicenie dziecko nie jest w stanie docenić zalet jednej czy dwóch rzeczy. W czasach naszego dorastania nie było tego problemu, bo byliśmy narażeni na brak polotu i ciągły deficyt dziecięcego towaru. Dzisiaj wybór jest praktycznie nieograniczony, bo zabawkowy rynek pęka w szwach.


2.       Rozwija kreatywność

Jeżeli Olivierek nie ma ogromnego toru wyścigowego dla wszystkich resoraków, istnieje duże prawdopodobieństwo, że ułoży go z innych elementów. Hania natomiast nie mając domku dla lalek, może zrobić go z kartonu i narysować flamastrem firanki w oknach. Przykładów jest cała masa. Wyobraźnia dziecka nie zna granic, aby ją uruchomić potrzebny jest tylko impuls, albo… rutyna.
Niewielka ilość barwnych, absorbujących uwagę zabawek, to większa pokusa aby wziąć do ręki książkę lub kolorowe kredki.



3.       Buduje relacje z rówieśnikami


Mając mało zabawek maluch będzie zainteresowany kontaktem z rówieśnikami, chociażby po to, aby razem pobawić się innymi, ciekawymi zabawkami kolegi.
Będzie też z pewnością mniej egoistyczny, od Tymona i Leny którym „wszystko spada z nieba” kreując przy okazji błędny obraz realnego świata.

4.       
Uczy szacunku do rzeczy

Jeżeli zabawek jest dużo- można je gubić i psuć bez ograniczeń. W pudłach jest jeszcze całe mnóstwo, więc nic się nie stanie jeżeli z balkonu polecą batmany i minionki. Twoje dziecko ma tendencje do psucia przedmiotów "lekką ręką"? Spróbuj schować część z nich. Szybko zorientuje się, że destrukcja nie trwa wiecznie.


5.        Uszczęśliwia mamę


Nie jest tajemnicą, że lalki, dinozaury, Gruby Zawiadowca i wagony z wyspy Sodor kochają migrować po całym domu. Kalkulacja jest prosta: mniej zabawek = większy porządek w całym domu!



czwartek, 9 marca 2017

Przekłamania, które niszczą zaufanie dziecka.


źródło: pixabay.com


  • po pracy ułożymy puzzle /pobawimy się lalkami / zbudujemy wieżę z klocków
  • w weekend pojedziemy na basen/ do kina/ na plac zabaw
  • jeżeli wstaniesz bez płaczu i będziesz współpracować podczas procesu ubierania się do przedszkola, kupię Ci dzisiaj wymarzoną zabawkę, lody i OREO

Czy zdarzyło Ci się kiedyś składać swojemu dziecku podobne obietnice, lecz ze względu na różne okoliczności (pilne sprawy do załatwienia, piętrzące się obowiązki domowe, zmęczenie) nie zawsze udawało się ich dotrzymać?

Sama pracując w korporacji często obiecywałam sobie że po wyjściu z pracy będę robić same wspaniałe rzeczy.  Pójdę na siłownię, następnie odbiorę Juniorka z przedszkola, zrobimy zakupy (najlepiej w Piotr i Paweł), razem ugotujemy zdrowy obiad. Popołudnie i koniec dnia poświęcimy na gry edukacyjne i czytanie bajek Andersena.

 Niestety rzeczywistość deptała moje plany już w drodze do domu. Stojąc w 50 minutowym korku, odbierałam kolejne służbowe telefony, a jakaś niewyjaśniona siła zmuszała mnie do czytania w komórce wzmagających napięcie maili z deadline'ami i raportów.

Poddenerwowana i zmęczona  jazdą w godzinach szczytu odbierałam malucha z przedszkola, ganiałam z nim po Biedronce (najbliżej i najtaniej – Piotr i Paweł jest jednak dobry na weekend), próbując wyperswadować mu zakup kolejnych (wg mnie niepotrzebnych), plastikowych samochodzików i flamastrów.
W domu klepałam ostatkiem sił (jak wiadomo psychiczne zmęczenie jest dużo gorsze od fizycznego) schabowe, a po obiedzie włączałam synkowi "Maszę i Niedźwiedzia" na tablecie sama osuwając się na sofę i oglądając kolejny, odmóżdżający odcinek serialu z Netflixa. Kiedy syn pytał o obiecaną wieżę Lego, tłumaczyłam, że musimy to przełożyć na jutro, bo mama jest zmęczona "życiem i zarabianiem pieniędzy".

Całe szczęście takie sytuacje nie powtórzyły się za często.  Dosyć szybko uświadomiłam sobie, że oszukuję siebie i co gorsza najbliższą mi osobę.

Jeżeli zdarza Ci się postępować podobnie miej świadomość,  że twoje dziecko staje się ofiarą drobnych kłamstewek i przestaje wierzyć w  dane obietnice. W efekcie zachodzi duże prawdopodobieństwo, że wychowasz kłamczucha. Dzieci kopiują nasze zachowania i naśladują je najlepiej jak potrafią.

Kiedy maluch jest świadkiem jak rodzice źle mówią o kimś znajomym, pomimo że face to face kontakt z tą osobą jest raczej kulturalny i życzliwy, dostaje doskonałą lekcję dwulicowości.

Niedawno znajoma zaprowadzając do dentysty 9 letnią córkę na leczenie kanałowe, powtarzała jej z kamienną twarzą, że "nic nie będzie bolało". Po panicznej reakcji dziewczynki na te słowa, nie trudno było stwierdzić, że mała nie bardzo ufa mamie. Smutne.

A co w przypadkach złożonych, kiedy poznanie prawdy może być traumatycznym przeżyciem? 

Zdarzają się w życiu sytuacje bardzo trudne nawet dla osoby dorosłej. Może to być np śmierć członka rodziny, albo fakt, że dziecko zostało adoptowane. Zdecydowanie lepiej jest wyjaśnić  małemu człowiekowi całą, autentyczną historię w najłagodniejszy możliwy sposób i od razu okazać miłość i  wsparcie niż oszukiwać przez część życia w obawie, że taka rozmowa wstrząśnie psychiką i zasmuci dziecko. Prędzej czy później prawda i tak wyjdzie na jaw, a zaufanie trudno będzie odbudować.

Reasumując- nie ryzykuj, że wychowasz kłamcę i dwulicowego człowieka. Bądź zawsze szczery ze swoim  dzieckiem, wyeliminuj drobne obietnice, jeżeli nie masz na nie 100% pokrycia i nie obgaduj innych w jego obecności. 
Buduj waszą relację na autentyczności, wzajemnym zrozumieniu i zaufaniu.

źródło: pixabay.com


czwartek, 2 marca 2017

Wiosenna reforma Twojej szafy.


W powietrzu czuć już zapach wiosny. Wszyscy dookoła o niej mówią, blogerki prezentują wiosenne outfity a insta-celebryci wrzucają  posty  pt. "March into  spring", " Wiosno nak*rwiaj" i tym podobne, w sklepach powoli pojawiają się nowe, wiosenne kolekcje.


 Myślę, że jest to spowodowane delikatnym wzrostem temperatur tudzież (wariant bardziej prawdopodobny) spotęgowaną po mroźnej zimie tęsknotą za słońcem i ciepełkiem.

Niedługo zrzucimy z siebie ciężkie płaszcze, kurtki puchówki, ocieplane buty i z radością wskoczymy w sneakersy i dziurawe jeansy, albo zwiewne sukienki i sandałki.

Koniecznie wygospodaruj trochę czasu na wiosenne porządki i przygotuj szafę na zmianę garderoby!

Jeżeli nie wiesz jak się za to zabrać, skorzystaj z mojego, sprawdzonego schematu działania:

1. Neutralizacja terytorium.

Wyjmij wszystko z szafy i połóż obok ( na sofę, na podłogę, tam gdzie będzie Ci najwygodniej i nie będziesz się potykała o ubrania).

2. Czyszczenie strefy.

 Jesteś w idealnym momencie aby odświeżyć szafę - wytrzyj ją w środku nawilżonymi chusteczkami (GREEN SHIELD) i zawieś (jeżeli lubisz) zapachowe saszetki (PACHNĄCA SZAFA).

3.Naturalna selekcja.

Jest to zdecydowanie najtrudniejsze zadanie, wymagające kamiennego serca. Jednak jeżeli nie chcesz znowu stać przed niedomykającą się szafą i płakać,że nie masz się w co ubrać musisz zrobić w niej miejsce na nowe rzeczy pozbywając się starych. Staraj się nie kierować zbyt mocno sentymentem i postaw na minimalizm.

Bierz do ręki po kolei każdą wyrzuconą z szafy rzecz i postępuj zgodnie z poniższą instrukcją:



4. Zakończenie rewolucji.

Po zakończeniu selekcji (mam nadzieję, że udało ci się pozbyć chociaż kilku rzeczy), powieś pozostałe ubrania na wieszaki ( fajnie jeżeli będą identyczne albo przynajmniej podobne), ułóż buty i gadżety i zamknij szafę.

Ty i twoje sumienie jesteście teraz wolni, aby biec na wiosenny shopping first minute!



niedziela, 19 lutego 2017

Wychowaj optymistę.





Pozytywnego myślenia można nauczyć się już w dzieciństwie. Często nie zdajemy sobie sprawy, że w dużej mierze naszą przyszłość ukształtowało to, jak rodzice nauczyli nas patrzeć na świat (szeroko otwartymi oczami czy raczej sceptycznie), jak reagować na swoje porażki lub sukcesy innych ludzi.

Nie jest wielką tajemnicą fakt (przykładów również nie brakuje), że aby osiągać sukcesy wcale nie trzeba być osobą wybitnie uzdolnioną (choć z pewnością talent nie stoi na przeszkodzie w drodze do celu).

Według amerykańskich naukowców (żart) oraz specjalistów-psychologów ludzie, którzy potrafią cieszyć się życiem, nie zazdroszczą innym i nie rozpamiętują porażek odnoszą najwięcej sukcesów na życiowej drodze.

Istnieje duża szansa, że wychowasz optymistę jeżeli twoi  bliscy mają wesołe usposobienie, a codzienne, domowe problemy  nie urastają do rangi katastrofy Smoleńskiej.

   Pamiętaj, że dziecko chłonie zachowania i poglądy otaczających je osób niczym gąbka wodę. Szczególnie ważną rolę w procesie kształtowania światopoglądu mają oczywiście rodzice. Zauważ, że kiedy mama jest spokojna, wesoła i życzliwa jej pociecha w podobny sposób reaguje na otoczenie. Natomiast wystarczy że rodzicielka posmutnieje, zacznie się denerwować lub coś głęboko przeżywać (nawet jeżeli bardzo stara się nie uzewnętrzniać negatywnych emocji), maluch natychmiast staje się nerwowy, marudzi albo płacze.

 Właśnie z tego względu budowanie nawyku pozytywnego myślenia należy zacząć od … siebie !
Razem ze swoją pociechą naucz się odbierać świat wraz z jego dobrodziejstwami na nowo.

Wprowadź w wasze życie poniższe rytuały i obserwuj jak twój zacny potomek  z dnia na dzień staje się optymistą:

1. Pytaj swoje dziecko o marzenia, omawiajcie jego plany na niedaleką perspektywę i na przyszłość

2. Jak najczęściej powtarzaj maluchowi: „Dasz radę”, „Wszystko będzie dobrze”, „Jesteś w tym naprawdę dobry”. Powiesz że to straszne banały - owszem, ale sprawdzone i skuteczne, więc nie ma powodu aby ich nie powtarzać

3. W przypadku niepowodzenia powstrzymaj się od obarczenia nim dziecka (łatwo jest wyhodować nieustające poczucie winy w młodej głowie). Staraj się zachować sprawiedliwy pogląd na sytuację, nawet jeżeli bardzo się denerwujesz.

4. Zawsze dawaj dziecku szansę na samodzielne naprawienie popełnionego błędu

5. Jak najczęściej  świętujcie. Niech w waszym kalendarzu pojawiają się dni-niespodzianki bez okazji (ale za to z tortem i balonami)!



6. Wyróbcie sobie nawyk wspólnego omawiania miłych wydarzeń bieżącego dnia (np przy obiedzie albo przed snem)

7. Kiedy tylko możecie uśmiechajcie się do siebie i żartujcie

8. W waszych rozmowach staraj się zastąpić słowa „nigdy” oraz „zawsze” (‘amerykańscy naukowcy’ nie polecają tych wyrażeń ze względu na ich negatywne zabarwienie) wyrazami o łagodniejszym wydźwięku typu „niekiedy”, „czasami” itp.

9. Twórzcie razem desery i zdrowe przekąski




Życzę wam powodzenia i jednocześnie jestem pewna, że przy odrobinie dobrej woli jesteśmy w stanie wyhodować nowe, pozytywnie usposobione pokolenie. Pamiętaj, że większość tego, co Twoje dziecko ma w głowie to wypadkowa Twoich słów i czynów.

sobota, 11 lutego 2017

Domowy syrop na przeziębienie. Cebula, cukier i czosnek.




Twojemu dziecku dokucza kaszel, katar i ból gardła? Zanim pobiegniesz do apteki sięgnij po naturalnego pogromcę bakterii.

Oto  5 powodów, dla których warto przerzucić się na domowy syrop z cebuli:

1. Naturalny antybiotyk
2.  Zero chemii i farmacji
3. Walory smakowe
4. Oszczędność
5. Zadziwiająca skuteczność
  
  Syrop z cebuli i czosnku zawiera witaminy A,B1,B2,C, cynk, selen, fosfor i wapń i inne dobroczynne mikro, ponadto ma działanie silnie dezynfekujące i łagodzące objawy infekcji wirusowych.
  
  We współczesnym świecie otacza nas morze chemii (jemy naszprycowane solanką i konserwantami mięso, sztucznie nawożone warzywa, wdychamy spaliny, etc.).  Zanim więc zastosujesz kolejne syntetyczne substancje daj szansę naturze.

  Wbrew wyobrażeniom (i w przeciwieństwie do niektórych gorzkawych leków) syrop z odpowiednią ilością cukru lub miodu jest naprawdę słodki. Zarówno dorośli jak i dzieci chętnie go przyjmują.

  Buteleczka najtańszego syropu na przeziębienie to koszt ok 8 pln. 2 średnie cebule i 3 łyżeczki cukru – max. 0,70 pln





Przygotowanie syropu:

Posiekaj 2 białe lub czerwone (łagodniejszy smak) cebule

Wrzuć warstwę do słoika i zasyp cukrem (może być również miód)

Dodaj 1 pokrojony ząbek czosnku.

Powtarzaj procedurę do momentu aż skończy się cebula

Zakręć słoik i wstaw na 8-12h do lodówki

Pij maksymalnie 3 łyżki dziennie. Dzieciom podawaj 2-3 łyżeczki na dobę. Syropu nie magazynuj dłużej niż 2 dni (brak konserwantów przedłużających żywotność produktu).


Życzę smacznego i oczywiście dużo zdrowia!

PS: A Wy jak walczycie z przeziębieniem?


niedziela, 5 lutego 2017

Jak usuwać trudne plamy?


Czerwone wino
Zasyp plamę dużą ilością soli, która zaabsorbuje wilgoć i kolor. Następnie zamocz materiał w zimnej wodzie i pozostaw nawet na kilka godzin. Zakończ odplamianie wypraniem tkaniny w pralce.


Kawa, herbata, sok
Sporządź roztwór z białego octu i spirytusu denaturowanego (prostsza wersja: destylowany, biały ocet+woda). Nasącz w roztworze czystą szmatkę i przecieraj poplamioną tkaninę. Wrzuć do pralki i wypierz w 40C.


Pokarm dla niemowląt
Jeżeli zanieczyszczenie jest świeże, namocz je zimną wodą. Wyschniętą plamę potraktuj mieszanką płynu zmiękczającego (np płyn do płukania) i wody - wetrzyj miksturę, spłucz
i wypierz ubrudzoną  tkaninę w pralce.


Tusz
Podobnie jak podczas usuwania plam z czerwonego wina, zasyp atrament solą
a potem namocz w gorącym mleku.

Pot
Przebarwienia na białej bluzce usuń za pomocą roztworu alkoholu i wody 50/50.


Wosk
Zdrap zastygnięty wosk z ubrania tępym narzędziem. Połóż na plamę papier lub bibułę i traktuj żelazkiem do momentu, aż wosk wsiąknie w papier.


Krew
Jak wspominałam już w poście o materacach (KLIK), absolutnie niedozwolone jest usuwanie krwi z tkanin ciepłą wodą (powoduje to ścinanie białek i w efekcie utrwalenie zabrudzenia). Do zmycia krwi wystarczy zimna woda. Spłucz nią plamę i pozostaw resztę roboty pralce (40C).

Trawa
Do miski z gorącą wodą wsyp 1/4 szklanki sody oczyszczonej, włóż tkaninę. Plamę natrzyj zwykłym mydłem. Jeżeli zostaną po niej zacieki, sięgnij po wodę utlenioną.


Olej
Odplamiaj tylko, jeżeli zależy ci mocno  na zabrudzonej rzeczy (dosyć nieprzyjemna procedura). Namocz materiał w wodzie, a następnie wyczyść za pomocą alkoholu metylowego + odrobiny octu.


Rdza
Plamę z rdzy natrzyj proszkiem do pieczenia, wypłukaj i standardowo wypierz w pralce. Jeżeli to nie przyniesie pożądanego rezultatu - oddaj tkaninę do pralni chemicznej :). Do białych ubrań można użyć Domestosa (musi to być jednak zabieg kontrolowany czasowo - chlor pozostający długo na tkaninie bez problemu wypali w niej dziurę).


Błoto
Nawilż wacik lub ścierkę wódką lub etanolem i octem, potrzyj nim plamę. Jeżeli błoto jest wyschnięte najpierw zeskrob je z ubrania nożem i szczotką.


Szminka
Świeże ślady usuń płynem do mycia naczyń, a zaschniętą plamę przed praniem spryskaj lakierem do włosów.


Podkład, puder
Z takimi zabrudzeniami bez problemu poradzi sobie zwykłe, glicerynowe mydło.


Antyperspirant
Wypierz brudne ubranie (dotyczy zarówno białego jak i kolorowego) w roztworze 5 litrów wody i 2 łyżek octu.

Płyny ustrojowe
Użyj roztworu z detergentu lub wody amoniakalnej. Możesz również zastosować wodę utlenioną i sok z cytryny. Tkaninę koniecznie zdezynfekuj (jeżeli pozwala na to metka - wypierz w temp. wyższej niż 60 C, jeżeli nie - zamocz w misce z wrzątkiem). Do usunięcia silnego zapachu np wymiocin najlepsze jest mydło żółciowe w płynie.